http://www.kuternoga.ecom.com.pl/


أصيلة, أرزيلة -kolorowy zawrót głowy

Asilah-północno-zachodnie wybrzeże Maroka-to właśnie tam tętni życiem małe, malowniczo położone miasteczko w którym miewamy wrażenie ze czas trzymany w rękach artysty stanął w miejscu

 

Kolejny raz fikcja pokazywana przez media udowodniła że różni się od rzeczywistości na którą nie kiedy pragnę spojrzeć z przymróżeniem oka. Z upływem czasu dochodzę do wniosku że nie jest ona az taka zła. Na peweno inna -mowa tu o pierwszym spojrzeniu na piękne miasto tonące w …plastikowych torbach i innych odpadach wyrastających z podziemi kontrastujące z wszystkimi barwami tęczy.W Tarifie istnieje firma posiadająca 4 statki mogące pomieścić 900 pasażerów. Podróż z Tarify do Tangeru trwa tylko 45 minut. Organizowane są wycieczki Tarifa- Tanger, Algeciras- Ceuta i Gibraltar- Tanger. Można zarezerwować także kilkudniowe wycieczki np. 3 dni w Asilah. Jest to podróż którą wybrałam. Firma oferuje także zakwaterowanie w określonym hotelu a także dowóz z Tangeru do Asilah z przewodnikiem (ok.50 km od Tangeru). Po drodze przewodnik-kierowca opowiada ciekawe historie o mieście Tanger i jego mieszkańcach…w jężyku hiszpańskim. Póżniej czas wolny spędza się wedle własnego unania. I tak można udać się na Wały których historia sięga XV i XVI wieku,zbudowane przez Portugalczyków. Obecnie miejsce zabawy dzieci i młodzieży-skok z wału do wody! Szaleństwo na które można popatrzeć. Asilah podzielone na stare miasto i nowe do którego prowadzą dwie bramy el-Homar i el-Kasaba. El-Homar ozdobiony jest wyblakłym herbem królewskim Alfonsa V (król Portugali). Najwyższym budynkiem jest wieża obronna wykonana przez Portugalczyków- El-Kamra. Asilah ma również meczet który tętni życiem ale co ciekawe w centrum miasta istnieje zbudowany przez franciszkanów z północno-zachodniej Hiszpanii Kościół do którego turyści mają wstęp wolny. Jeśli chodzi o plażę to zwana jest Rajską Plażą…choć taka do końca nie jest-trochę zaniedbana,trochę szkła,trochę śmieci a na dnie oceanu pływają ludzkie odchody. Oczywiście tylko w pewnych miejscach bo plaża ciągnie się wzdłuż Oceanu około 3 km. I nie wszędzie są szkła itp. Natomiast należy uważać i patrzeć pod nogi. Widowiskowo można obserwować zmienny poziom wody w Oceanie-z samego rana ludzie zbierają piękne muszle osiadające na klifach. Służą jako dobre miejsca do wędkowania. Coś dla duszy- w sezonie letnim organizowany jest festiwal kultury przyciągający co raz to większą rzeszę artystów i turystów. Skutki owego święta jakim jest festiwal są widoczne na ścianach…domów. Mnóstwo kolorowych domów. Konkretnie oddające kulturę arabską miasteczko warte odwiedzenia.

Przydatne informacje:

Asilah a dawniej: Arzilla VIII wiek n.e,Arcila 1578 rok oraz Asilah 1598 rok przez który to przewijali się Fenicjanie,Rzymianie,Portugalczycy,Niemcy,Hiszpanie i wreszcie Arabowie.Historia miasta  sięga czasów p.n.e kiedy to Arzilla było Fenickim portem handlowym... Jest różnica czasowa,należy przestawić zegarki. Waluta to Dirham marokański. Jak pieniądze to i natrętni sprzedawcy-słowo dziękuję w jężyku angielskim nie pomaga.Hotele są tanie i myślę że jak na tamte możliwości nie są złe-ważne że mają klimatyzację,własną  restaurację,są regularnie sprzątane przez służbę. Pogoda-z rana przyjemnie ale w południe lepiej do cienia-gorąco jak to bywa w Maroko.Do ważnych wydarzeń zaliczymy Ramadan-ciężko mi powiedzieć jak jest poza nim gdyż swoj pobyt zaplanowałam na jego czas 11 sierpień -9 wrzesień. Domyślam się że jest spokojniej niż na codzień. Spacerując wieczorem pustki na ulicach gdyż wszyscy spożywają upragniony posiłek. Można podpatrzeć przez okna domostw.Plaża lekko zaniadbana. Trochę szkła i śmieci. Na dnie Oceanu napotykamy odchody ludzkie gdyż ścieki mają tu swój odpływ. Ciągnie się około 3 km wzdłuż Oceanu Atlantyckiego. Wieczorem są rozgrywane mecze piłki nożnej. A z rana panie gospodynie domowe robią pranie. Nawet Wielbłąd zgubił na tej Rajskiej Plaży...zęba :).Nie spożywamy produktów na bazie mleka i jego pochodnych,z rybami też radzę uważać bo np w Tanger jest rybny market pog gołym niebem w temp.większej niż 30 stopni...,po umyciu pierwszego dnia dostałam wysypki na twarzy.Należy zachować ostrożność na drogach,nie zostawiamy rzeczy bez opieki (nawet jeśli wydaje się nam że nikogo nie ma w pobliżu),ceny można swobodnie zbijać i trgować się bo o wiele zawyżają ceny które odbiegają znacząco od rzeczywistości. Dla kierowcy-uufff...ciężko to określić. W zwyczaju mają ucinanie pogawędek na samym środku ronda,skrzyżowania-wszędzie gdzie nie powinni tego robić. Osobiście bałabym się jechać rowerem a co dopiero samochodem.Chłopcy spacerujący w obięciach lub trzymający się za rękę,nagminne strzykanie śliną gdzie popadnie...nawet na posadzkę w barze! Mniam...Zabytki-Bramy el-Homar i el-Kasaba,Wały których historia sięga XV i XVI wieku,wieża obronna wykonana przez Portugalczyków- El-Kamra,Wielki Meczet,Kościół,Palais de Raisouli.Lokalny transport to popularny dowóz bryczką.Warto zwrócić uwagę na atrakcyjne ceny toreb skórzanych i letnich butów zarówno damskich jak i męskich.Multum bezdomnych i kalekich kotów,szczury,wielbłądy,pan z małpą na łańcuchu (uwaga:małpa nie lubi kobiet i mocno drapie...za to lubi chipsy).Popularny sport-piłka nożna na plaży.Sztuka-co roczny festiwal kultury organizowany w sierpniu cieszy co raz to większą rzeszą fanów.